Rosnące ceny węgla są powodem rosnących obaw wielu osób. Odpowiedzią na to zjawisko ma być program dopłat, nad którym pracuje obecnie rząd. Jego wdrożenie zapowiedział podczas czerwcowej konwencji PiS Jarosław Kaczyński, prezes tej partii. Wsparcie ma być udzielone przede wszystkim osobom o niskich dochodach.

Sytuacja na rynku węgla

Ceny węgla rosną obecnie w zastraszającym tempie. Dla poprzednich lat charakterystyczne były okresowe obniżki ceny tego surowca, występujące w okresie późnej wiosny. W roku bieżącym w czerwcu ceny w wielu składach wzrosły, niekiedy nawet o 500 złotych za tonę. Podobnie sytuacja wygląda w wielu marketach oraz w Tauronie. Na niezmienionym poziomie są jedynie stawki w Polskiej Grupie Górniczej.

Wiele osób, wykorzystujących węgiel do ogrzewania swoich domów, z niepokojem patrzy w tej sytuacji w przyszłość - ciężko jest określić, jakie ceny osiągnie ten surowiec jesienią, gdy zwykle trzeba zapłacić za niego najwięcej.


Będą dopłaty do zakupu węgla?

Rosnące ceny węgla niepokoją również rządzących. Na ostatniej konwencji prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział wdrożenie programu dopłat do jego zakupu. Według źródeł rządowych odpowiednie przepisy, które mają to umożliwić, zostaną opracowane i wprowadzone w życie do końca tego miesiąca.

Szczegóły nie są znane, jednak na wsparcie na pewno mogą liczyć osoby najuboższe, dla których zakup węgla może - przy obecnych jego cenach - stanowić realny problem. Przypuszczalnie o zakwalifikowaniu się do wsparcia tego rodzaju decydować więc będzie kryterium dochodowe. Nie wiadomo, jaką formę przybierze program. Wg Faktu osoby, objęte pomocą rządową, mają otrzymać specjalną promesę, pozwalającą na zakup węgla po cenie 900 zł za tonę w okresie jesiennym.