Trybunał Konstytucyjny miał się wypowiedzieć o tym, czy skarbówka ma prawo w nieskończoność wydłużać postępowania skarbowe. Ale się nie wypowiedział. I nie wiadomo, ani czy w ogóle, a jeśli nawet to, kiedy sędziowie wrócą do sprawy.

Przepisy mówią, że obowiązek zapłacenia zaległych podatków przedawnia się po pięciu latach, ale fiskus znalazł na to dobry patent. Zaczyna przygotowawcze postępowanie karne. A to automatycznie zawiesza przedawnienie. Jest to mechanizm używany instrumentalnie- powiedziała Wioletta Waśko z kancelarii GWW, adwokat zajmująca się prawem karnym i prawem karnym skarbowym. Ta kancelaria wspólnie z Konfederacją Pracodawców Prywatnych Lewiatan i Helsińską Fundacją Praw Człowieka zebrała dane z czterech urzędów skarbowych w Polsce. Dotyczą one lat 2008-2014 r. Nie sądzę jednak, żeby te dane bardzo się różniły w skali całego kraju. Procenty mogą się wahać, ale wnioski będą takie same- uważa Waśko.

Z tych danych wynika, że 94 % postępowań kontrolnych, w których otwarto postępowanie karne, wszczynano w roku, w którym przedawniał się obowiązek podatkowy. A prawie trzy czwarte takich spraw skarbówka ,,otwierała" w ostatnim kwartale- mówi adwokat. W 2014 r. tę sprawę badał Rzecznik Praw Obywatelskich. Stwierdził, że takie postępowanie fiskusa może kolidować z konstytucją i złożył wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, a raczej wskazał do rozpatrzenia zgodności z konstytucją art. 114a ustawy z dnia 10 września 1999 roku- Kodeks karny skarbowy z art. 2 i art. 45 ust. 1 konstytucji i art. 70 § 6 pkt 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku- Ordynacja podatkowa.

Ombudsman tak postąpił, bo jego zdaniem opisany mechanizm zbyt często służy tylko do sztucznego wydłużania czasu, który skarbówka ma na to, żeby domagać się zapłaty zaległych podatków. Trybunał miał się zająć tą sprawą na posiedzeniu 10 stycznia. Ale się nie zajął. Zdecydował wprawdzie o zamknięciu rozprawy, otwarciu jej na nowo i odroczeniu bez wyznaczenia żadnego nowego terminu. Nie wiadomo więc ani czy w ogóle, a jeśli nawet tak, to kiedy Trybunał do niej wróci. Szczegółowych danych o wszczynanych postępowaniach nie udało się uzyskać ani w izbach Skarbowych, ani w ministerstwie finansów. Resort udostępnił jedynie ogólną liczbę wszczętych postępowań przygotowawczych w ostatnich latach. Wynika z tego, że ich ilość stale rośnie. W roku 2012 było ich niespełna 100 tys., w 2015 już 173 tys. Dane za ubiegły rok trafią do resortu dopiero w lutym.

Według resortów finansów i sprawiedliwości takie postępowanie skarbówek jest zgodne z prawem, a organy skarbowe wszczynają postępowania karno-skarbowe wtedy, kiedy mają uzasadnione podejrzenia popełnienia przestępstwa. Trudno jednak uwierzyć, że zupełnie przypadkowo w tak ogromnej większości przypadków te ,,uzasadnione podejrzenia,, pojawiają się dopiero krótko przed przedawnieniem obowiązku podatkowego. Tymczasem, dla zwykłego podatnika wszczęcie postępowania karnego oznacza wiele przykrych konsekwencji. Tylko postawienie takiego zarzutu sprawia, że niektórych rodzajów działalności nie można dalej prowadzić. Można też mieć problemy z uzyskaniem różnych certyfikatów i zezwoleń- mówi Wioletta Waśko. A to w oczywisty sposób ogranicza swobodę prowadzenia działalności gospodarczej. Podkopuje też autorytet państwa i niszczy ludzi. Człowiek uważa się za zupełnie niewinnego, aż nagle staje przed urzędnikiem, który mówi mu, że być może popełnił przestępstwo i grozi mu dotkliwa kara - tłumaczy adwokat. Tymczasem, przeszło 90 % takich jest ostatecznie umarzanych.

Jest to proceder bardzo niebezpieczny dla obywateli, bo instytucja przedawnienia spełnia dwie bardzo istotne funkcje. Przede wszystkim wymusza na aparacie skarbowym szybkie i efektywne działanie, tak aby należne skarbowi państwa podatki wpływały bezzwłocznie do budżetu. Po drugie stabilizuje stosunki prawne między obywatelem i państwem. Bo żaden podatnik nie powinien przez długi i nieznany mu czas żyć w niepewności. Nie może nie wiedzieć, jakie zaległości na nim ciążą. Państwo po prostu nie ma prawa zastawiać na nas takich pułapek.